TOP 5 najczęściej powtarzanych zdań/słów przez sprzedawcę/kasjera


Każdy z nas codziennie dokonuje jakiegoś zakupu, czy to bułeczkę do pracy, picie do szkoły, ubrania, kosmetyki i tym podobne. Z racji tego chciałam Wam trochę opowiedzieć o mojej pracy, o tym jak się w niej czuję, czego doświadczam, czyli ogólnie rzecz ujmując opowiem w skrócie jak to jest być kasjerem. Może nie jest to hit internetów, nie interesuje Cię to wcale, ale czy ktoś tu kogoś zmusza do czytania? ;) Osobiście pracuję w branży spożywczej, dlatego skupiać się będę raczej na swoich doświadczeniach. Trochę na śmiesznie, może czasem na ostro, ale zawsze subiektywnie - pamiętaj, to moje odczucia, nie chcę nikogo obrazić i będę to podkreślać za każdym razem kiedy zdecyduję się na post z mojej magicznej serii - spowiedź kasjera. Mój mąż już nie wytrzymuje, teraz Was będę maltretować historiami z życia wziętymi :D
Dziś skupię się na pozytywnym aspekcie życia przeciętnego kasjera. Każdy pracownik branży spożywczej ekhm... ogólnie każdy człowiek, powinien kierować się w życiu dość, jakby to określić... miłym nastawieniem do ludzi, bo dlaczego nie? Nikt nie lubi być traktowany jak intruz, ktoś niepotrzebny, ktoś gorszy. Stąd też...

1. Dzień dobry.
Jak już wspomniałam zdanie wcześniej, każdy kasjer (mam nadzieję, że każdy człowiek) powinien być uprzejmy, nastawiony z pozytywną energią do kupującego. Tak jak do każdej koleżanki na ulicy mówię "cześć", tak do każdego klienta mówię "dzień dobry" - dobre maniery tego wymagają, czyż nie? Wydaje mi się, że każdy szanujący się człowiek tak postępuje. Niestety z ogromną przykrością niekiedy spotykam się z głuchą ciszą.

2. Dziękuję.
Po zakończonym, pełnym sukcesu zakupie miło jest usłyszeć od kasjera słowo dziękuję. Jak się domyślacie - nie ma takiego klienta, któremu bym tego nie powiedziała. Czy to małe dziecko, starsza pani czy ktoś za kim nie przepadamy - każdemu należy się taki sam szacunek. Oczywiście tu także uważam, że powinno to działać w dwie strony. Działa?

3. "Czy może być bez grosika?"/"Będę winna grosik, dobrze?"
To prawdziwy hit, zgadłam? Na to czekaliście? To się doczekaliście! :D Jest to nieodłączne wręcz zdanie każdego dnia i każdego kasjera branży spożywczej. Prawdziwa, jak to mawiał Hajto, "truskawka na torcie". Ale, ale, ale.. Mam tu jedno"ale". Zauważyliście, że działa to też odwrotnie? Bez tego grosika, dwóch, pięciu czy nawet dziesięciu (ojojoj), którego Wam brakuje, dokonacie zakupu. No, może nie zawsze, bo kasjerzy są różni, ale fajnie jest obrócić wszystko w żart, gdy tego grosika klient nie ma i powiedzieć "urośnie z tego procent". Jeden zrozumie żart, drugi powie: "Wiele razy zostawiałem tu nawet kilka groszy! (Serio...? :( )

4. "Zbliżeniowo?"
-Zapłacę kartą.
-Zbliżeniowo?
Ojojojoj coraz częściej, taka ta nasza era płatności bezgotówkowej ;)

5. "Czy drukować potwierdzenie?"
Skoro zbliżeniowo to i potwierdzenie by się przydało, bądź też nie. Z mojego doświadczenia - o wiele częściej bez potwierdzenia.



Tak ma się moja top lista. Może dorzucisz coś od siebie? Może zostałaś kiedyś bardzo źle lub nad podziw dobrze obsłużona? Czekam na Wasze relacje, porozmawiajmy! ;)


1 komentarz:

  1. good post 😊 would you like to follow each other? if the answer is yes, please follow me on my blog & i'll follow you back. https://camdandusler.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny ● Zostaw po sobie ślad, a ja zajrzę również do Ciebie ● Zaobserwowałaś/eś? - Napisz mi o tym ● Nie zezwalam na kopiowanie moich zdjęć ● Pozdrawiam!

Copyright © 2014 ROKSANA NOVA , Blogger