ciąża - i jak tu nie zwariować?

Witam :)
Dziś post o okresie ciąży moimi oczami - jak się dowiedzieliśmy, jakie emocje nam towarzyszyły i jakie wnioski wyniosłam z tego czasu.. Który teoretycznie trwać ma do piątku - trzymajcie kciuki!

O ciąży dowiedzieliśmy się w 1 dniu mojego urlopu - w dzień wyjazdu do Zakopanego. Nawet nie wiecie w jakim szoku byliśmy i jak ja osobiście się bałam prowadzić... Teraz z perspektywy czasu śmieję się z tego, bo co to zmienia - kierowcą jestem cały czas takim samym :D Ale wiecie, już jest ta świadomość, że jestem odpowiedzialna nie tylko już za siebie i męża. Będąc już na miejscu oddaliśmy się fali ogromnego szczęścia, było wspólne świętowanie z naszymi znajomymi. Wyjazd udany, a po powrocie na naszych rodziców czekała niespodzianka ;)

Kolejny stres - trzeba iść do lekarza. Wszystko na szczęście było w porządku, no może prawie wszystko, ale teraz to nie jest istotne.
Kolejny stres - co z pracą? Wziąć zwolnienie, jak podpowiadał lekarz czy poczekać chwilę i być dobrą koleżanką z pracy? I już znam odpowiedź - wtedy nie byłam przekonana. Jeśli lekarz sugeruje, że lepiej byłoby zostać w domu - nie myślcie o niczym innym - bierzcie zwolnienie! Ja bałam się niewiadomo czego... Teraz nie wahałabym się ani chwili. Na szczęście rodzina pomogła mi podjąć decyzję - koleżanki z pracy, choćby nie wiem jak fajne, to zawsze koleżanki z pracy - każdy patrzy tu na siebie, nikt dla mnie by się nie poświęcił. Racja!
Ciąża w moim przypadku przebiegła dość dobrze - ale prawda jest taka, że myślenie czy aby na pewno wszystko jest w porządku jest codziennością.. Czy mogę zjeść to czy tamto, czy mogę zrobić tak a nie inaczej etc. etc. I do tego te hormony...
 Tak czy owak każdy stres jest tego warty :) Przekonacie się same.
A najważniejszą radą w tym czasie jest to... - Wyluzuj się! Prawda jest taka, że na wiele rzeczy nie mamy wpływu, więc nie warto się stresować. Jeśli masz wybór - zawsze kieruj się sobą i Waszym dobrem.

A teraz wisienki na torcie!
DOBRE RADY
Kto z nas ich nie lubi? :D W tym czasie jest ich cały stos! I powtórka z rozrywki - jeśli nie chcesz zwariować - wyluzuj. Szkoda, że łatwiej się o tym pisze czy mówi, niż robi - mnie do tej pory przychodzi to z wielkim trudem. Pamiętajmy jednak, że te "dobre rady" są od osób, które nas kochają i chcą dla nas jak najlepiej. Czasem niestety te rady są po prostu zbyt natarczywe, nachalne np. - kogo wybrać za chrzestnych, w co nie mogę się ubrać, co MUSZĘ zacząć robić. Drodzy rodzice, ciocie, koleżanki itp. - my też chcemy dla naszego dziecka jak najlepiej - niech rady pozostaną radami, sugestiami, a nie swego rodzaju wręcz przymusem.
PRZESĄDY
Nie przechodź pod reklamą! Nie kupujcie wózka przed narodzinami! Nie patrz przez wizjer w drzwiach! Można wymieniać i wymieniać... Kurde serio ktoś myśli, że przesądy mają swoje odzwierciedlenie w realnym życiu? Czemu nie mogłam przejść pod wiszącą reklamą? - Moja mama była gotowa stratować mnie pchając mnie w bok żeby tylko tego uniknąć! Co z tego że byłam bardziej narażona na to, że się przez nią przewrócę niż to, że dziecko może być owinięte pępowiną właśnie przez to. Z tego co wiem, to bardzo dużo dzieci rodzi się owinięte... Ja też się taka urodziłam! Cóż za nieodpowiedzialne matki, co nie? Tak świadomie narażać własne dziecko... Brak słów :)
500 +
Nie wiem czy ludzie nie wiedzą, ale dzieci zazwyczaj rodzą się dlatego, że dwóch ludzi darzy się uczuciem i postanowili (bądź była to miła niespodzianka) założyć rodzinę - NIE DLA 500+. Czemu o tym piszę? Otóż wczoraj będąc na spacerze usłyszałam kąśliwy tekst właśnie na ten temat.. Dziwnym trafem patrząc na mój brzuch pewien pan postanowił poruszyć ten temat ze swoim kolegą. Żałosne.
CIĄŻA TO NIE CHOROBA
Święte słowa, czyż nie? Z tym małym "ale", że ludzie traktują to aż za bardzo dosłownie. Jesteśmy zdrowe, możemy sprzątać, normalnie żyć - owszem. Ale czy naprawdę nie należy nam się odrobina szacunku? Nie mówię o wielkich rzeczach, tylko o zwykłym ludzkim miłym odruchu! A prawda jest smutna - kobiety w ciąży traktuje się z wyższością - chciała to ma! Niech się teraz męczy.
Scenka 1
Czekając na wizytę w poradni. Miejsca wszystkie zajęte, więc czekam na stojąco w 9 miesiącu ciąży - przecież logiczne jest to, że torebka jednej z pań również musi odpocząć na jednym z miejsc.
Scenka 2
Dziś na facebooku - ktoś, już nawet nie wiem kto, udostępnił obrazek, na którym była scenka z pociągu i pytanie - kogu byś ustąpił miejsca? - kobiecie w ciąży i z dzieckiem, starszej pani, panu ze złamaną nogą i komuś tam jeszcze. Zmroziły mnie odpowiedzi... Jedna z dziewczyn - Nikomu! Baba w ciąży niech sobie kupi auto za 500+, babcia pod blokiem stoi i nogi jej nie bolą, pan ma jedną sprawną nogę, więc też da sobie radę. Wymaga to komentarza?

Stąd moje pytanie - i jak tu nie zwariować? ;)

Kobietki w ciąży naprawdę nie oczekują braw, ciągłego przepuszczania, stałych przywilejów. Jedyne czego oczekujemy to odrobina zrozumienia.
Zresztą - chyba najważniejsze jest to, żeby każdy bez wyjątku szanował drugiego człowieka.. Bo nie każdy kto np. leży na ławce w parku jest obleśnym pijakiem, któremu się nie pomaga z zasady - a dlaczego nie, nawet jeśli jest pijany...? Czy zaboli nas to, gdy podejdziemy i zapytamy czy wszystko w porządku? Ludzka znieczulica jest okropna, walczmy z tym! ;)

Może troszkę Was zanudziłam, ale musiałam się tym z Wami podzielić.
Do zobaczenia! Mam nadzieję, że kolejny post napiszę już w przerwie między jednym karmieniem a drugim! ;)

17 komentarzy:

  1. Świetne porady kochana dla przyszłych mam <3 Cieszę się, że wszystko w porządku, a wypowiedzi jednej z dziewczyn masz racje bez komentarza <3

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ciekawy post dla przyszłych mam<3 zdrówka kochana!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie przyszłe mamy powinny trafić na twojego bloga! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Z pracą u mnie było tak samo, tu lekarz mówił o L4 a ja myślałam o koleżankami z pracy, ale oczywiście rodzina jest naj ważniejsza a praca to jak ta to inna będzie:) jeśli chodzi o " dobre rady " i przesądy to też bardzo mnie denerwowaly i pytania " troskliwych "koleżanek ile przytylas ?? Blagam czy to takie wazne ??? Mimo wszystko to naj piękniejsze czas w życiu kobiety pełen nadzieję i magi:)) teraz moja pociecha ma prawie trzy lata i z mężem planujemy dla niej rodzeństwo;) powodzenia i zdrowa życzę dla Ciebie kochana i dla maleństwa oczywiście:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Niech ciąża przebiega lekko i tylko cieszy:)
    Dobre rady puszczaj drugim uchem;)
    GRATULUJĘ!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem jeszcze w ciąży, więc tylko moge sobi wyobrażać ten czas :p Ale stresu na pewno dużo :)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak najbardziej masz racje, a te komentarze odnośnie 500plus to w ogóle przesada. Fakt, że są osoby, które na to liczą ale te 500 plus ale nie wkładajmy wszystkich do jednego worka!

    OdpowiedzUsuń
  8. miłego i szybkiego rozwiązania- trzymam mocno kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawie się to czytało :) Niby powinno się w tym czasie wyluzować a tu tyle stresu z otoczenia :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny ● Zostaw po sobie ślad, a ja zajrzę również do Ciebie ● Zaobserwowałaś/eś? - Napisz mi o tym ● Nie zezwalam na kopiowanie moich zdjęć ● Pozdrawiam!

Copyright © 2014 ROKSANA NOVA , Blogger