Pierwszy miesiąc razem! :)


Witam,
chyba każdy najbliższy post będę zaczynać tak samo - przepraszam za przerwę, a zaległości postaram się nadrobić jak najszybciej ;)

 "- Co robi pani w wolnym czasie?
- Nie rozumiem pytania..."

Skąd i po co ten fragment rozmowy? Tak, tak, dobrze myślicie - dziecko. Jeśli mam być szczera, to nie spodziewałam, że aż tak zmieni się nasze życie. Taka mała osóbka wywraca wszystko do góry nogami.
Ponad miesiąc temu urodziłam prześliczną Córeczkę, a już mamy za sobą pierwszą chorobę, pierwsze "słabsze dni", ale też pierwsze świadome, śliczne uśmiechy, które rekompensują dosłownie wszystko! Chciałabym również zauważyć, że przepięknie mówi "NIE", serio! :D
Ale przede wszystkim chciałam powiedzieć czego taki mały bobas uczy nas - rodziców.
CIERPLIWOŚĆ - słowo klucz! Będąc w szpitalu przeżyłam mały koszmar, o którym nie chcę Wam opowiadać, żeby Was nie straszyć ;) Ale co nastąpiło później, gdy dostałam już Wikę w swoje ramiona? Byłam zagubiona, wydawało mi się, że wszyscy wiedzą lepiej, robią wszystko lepiej ode mnie, że nic nie umiem.. Wiecie co wystarczyło, żebym zmieniła zdanie, a co za tym idzie - lepiej opiekowała się dzieckiem? - ROZMOWA. Widząc moje zakłopotanie, jedna z matek z pokoju po prostu do mnie zagadała.. Widząc wsparcie z jej strony było mi lepiej - a że to było jej już drugie dziecko miała dla mnie kilka rad, bo wiedziała przez co przechodzę - miała to samo przy pierwszym dziecku.

"Dziecko przejmuje Twoje emocje" (to prawda! Gdy zaczęła płakać - wpadłam w panikę i nic nie szło po mojej myśli... Wyciszyłam się, ogarnęłam emocje - wszystko wróciło do normy)

"Każda z nas kiedyś była na Twoim miejscu - tu nikt nie ocenia"

"Tu każde dziecko jest "nasze" 

Nie bójmy się zapytać, jeśli czegoś nie wiemy. Nie bójmy się poprosić o pomoc. Logicznym jest, że nikt nie rodzi się idealny, że każdy musi się wszystkiego nauczyć - ja już to wiem i w tym miejscu mogę podziękować tej osóbce, która wyciągnęła do mnie pomocną dłoń ;)
Lekarze, położne - Ci ludzie są tam dla nas, nie wstydźmy się pytać.

Pozdrawiam Was serdecznie! ;)

18 komentarzy:

  1. Dziś byłam na dyżurze (dobrze, że na studiach mam taką opcję) na neonatologii, załapałam się nawet na dwa cięcia cesarskie... cud nowonarodzonego maleństwa... ta radość w oczach rodziców i wszechobecna miłość na korytarzu... po prostu coś bezcennego!

    pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przecież nie możesz się wszystko wiedzieć, musisz się nauczyć :) bycie mamą to nie tylko wspaniałe doświadczenie ale jeden z lepszych okresów jakie są teraz przed tobą szczególnie jak jest taka maleńka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dnia na dzień jest coraz lepiej, a po małej widać ogromne zmiany :) Potwierdzam - to jeden z lepszych okresów w moim życiu :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. gratulacje kochana, dziecko to prawdziwy skarb <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję córeczki :) Ja przy pierwszym dzieciaczku też nic nie wiedziałam, a czytać czasopism nie chciałam, bo bym oszalała chyba, wszystkiego nauczyłam się po narodzin. Wszystkiego dobrego, dla Was ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko przychodzi z czasem, dokładnie :) Dziękuję :*

      Usuń
  5. Gratuluję dzidziusia. Z czasem się wszystkiego nauczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku gratuluję! Pamiętam jeszcze Twój pierwszy post, kiedy pisałaś, że jesteś w ciąży. Wspaniale było uczestniczyć w tej przygodzie wraz z Tobą.
    Mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze. Mimo tego, że już zaliczyła pierwszą chorobę :(
    Jak widać są jeszcze na tym świecie normalni ludzie, którzy bezinteresownie potrafią podać pomocną dłoń, ale to dobrze :) Mam nadzieję, że rady tej kobiety dobrze Ci posłużą, a wychowywanie dziecka nie będzie dla Ciebie trudne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Ci za obecność i miłe słowo :)
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  7. I grunt to cieszyć się tymi pięknymi uśmiechami Córeczki! Gratuluję i życzę Wam wszystkiego dobrego, a przede wszystkim dużo, dużo zdrowia. Cieszę się, że jedna z mam zagadała do Ciebie, Rozmowa czasem robi cuda.
    Pozdrawiam i trzymajcie się tam! ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam złe doświadczenia z położnymi ze szpitala ale już potem jak przychodziła do nas połozna z przychodni to było zupełnie inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytając Twój wpis przeniosłam się wstecz, do czasów kiedy mój synek się urodził. Bycie mamą to ciągła nauka, ale za to ile radości i miłości możemy doznać :)
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny ● Zostaw po sobie ślad, a ja zajrzę również do Ciebie ● Zaobserwowałaś/eś? - Napisz mi o tym ● Nie zezwalam na kopiowanie moich zdjęć ● Pozdrawiam!

Copyright © 2014 ROKSANA NOVA , Blogger