To był dobry rok



Dziś już pierwszy dzień ostatniego miesiąca roku - 1 GRUDZIEŃ 2017. Halo! Czy ktoś z Was może mi powiedzieć kiedy, gdzie i jak minęło te 11 miesięcy? To nieprawdopodobne jak czas szybko mija po osiemnastce ( a nie wierzyłam, kiedy siostra mówiła "Jeszcze wczoraj miałam 18 lat - dziś już mam 26 i jestem matką dwójki dzieci - do 18stki czas się ciągnie, po - ucieka"). Też tak macie?

Trochę boję się wymówić zdanie "to był dobry rok", bo jeszcze się nie skończył, ale... to był dobry rok! Przynajmniej do teraz ( Ok, bez kilku niepotrzebnych spięć etc. ale każdemu się zdarza - Wam też ; ))

Dlaczego ten rok był udany?

Chyba każdy, kto choć raz tu był wie, że w tym roku urodziła się nasza Córa i głównie dzięki temu ten rok jest tak wyjątkowy. Od stycznia dzięki ciąży miałam sporo czasu dla siebie, doładowałam baterie, które teraz w zastraszającym tempie się rozładowują .. :D Bycie rodzicem to trudne zadanie, nie sądziłam, że aż tak. Ale dajemy radę, jestem z nas dumna i z tej małej istotki - cudne uczucie patrzeć jak zmienia się z dnia na dzień.

Moim małym marzeniem było założenie bloga, swojego internetowego miejsca, gdzie będę mogła pisać co ślina na język przyniesie, ale... No właśnie, zawsze było to ALE. Ale kto to będzie czytać, ale po co mi to, ale nie uda mi się... I tak można wyliczać godzinami. W czerwcu po prostu wzięłam się za siebie i proszę, na efekt możecie spojrzeć. I nie obchodzi mnie to, że nie biję jakichś list popularności czy nie mam kilkuset obserwujących ( jeszcze! :D ) - do wszystkiego dochodzi się małymi krokami, czyż nie? ;)

Moje małe plany i cele w tym roku raczej w większości zostały spełnione, więc i na te drobne rzeczy nie mogę narzekać.

Udział w kampaniach. Uwielbiam konkursy, kampanie, testowanie. Dzięki mojej przyjaciółce dowiedziałam się o kilku platformach, które pozwalają na testowanie i dzielenie się opinią. Miałam okazję brać udział w kilku kampaniach i jestem bardzo zadowolona z efektów :) Oby następny rok był obfity  w ciekawe projekty :)

A co mi nie wyszło?

Muszę z bólem przyznać, że za późno dowiedziałam się o świetnej akcji 52 książek w rok, a co za tym idzie zaniedbałam trochę ten temat. Lubię czytać, ale jakoś w tym roku zaniedbałam tę sferę - zawsze było coś "ważniejszego". Jak się domyślacie, na pewno to będzie jeden z podstawowych punktów do noworocznych postanowień.
Wy swoje już piszecie lub myślicie co należałoby na tej liście umieścić?

Organizacja czasu. Nie wiem jak mam się do tego przyznać, ale niestety... Gdy urodziłam Wikę, totalnie wszystko co sobie założyłam mogłam śmiało wyrzucić do kosza. Z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień coraz lepiej się rozumiemy, więc łatwiej sobie coś zaplanować, ale na początku było strasznie ciężko.. Tym bardziej jeśli ktoś lubi wiedzieć na czym stoi. Lista zadań domowych każdego dnia się wydłużała, do tej pory nie mogę wszystkiego nadgonić. Ale nadgonię :) Już planuję świąteczne porządki od A do Z.

Przyznać się! Co Wam wyszło a co nie w tym roku? Z czego jesteście najbardziej zadowolone? Czekam na Wasze komentarze :)
Pozdrawiam!


27 komentarzy:

  1. Dla mnie na podsumowanie roku za wcześnie, ale bardzo cieszę się z tego, co już osiągnęłam. Po pierwsze blog. To zdecydowanie tegoroczna nowość. Po drugie studia, w które nie tylko angażuję się wkuwając materiał nocami (ach uroki lekarskiego), ale także zaczęłam udzielać się bardziej praktycznie. Po trzecie relacje. Ale to już zostawię dla siebie :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie książek na koncie na razie około 60 na ten rok :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście ten czas leci bardzo szybko.
    Ja teraz skończyłam 18 lat i boję się jak to wszystko teraz będzie szybko szło.
    Od razu wiedziałam, że napiszesz o córeczce! :D Rzeczywiście bycie rodzicem to ciężkie zadanie ;)
    Prawda! Małymi kroczkami można iść by sięgnąć po więcej :) Mi się to miejsce bardzo podoba. Jest niezwykle delikatne ;)
    Takie kampanie muszą być niesamowicie ciekawe :)
    Też ostatnio zaniedbałam książki.. Jednak mam kilka nowości, które dostałam na urodziny. Przede wszystkim chce się za nie zabrać.
    W takim razie powodzenia z realizacją planów :)

    Hm, co wyszło. Na pewno polepszenie statystyk bloga. Założenie Instagrama, z którego jestem zadowolona. 18nastka. Przeprowadzka chłopaka. Remont pokoju. Nowy piesek. A no i pierwszy raz w Wielkiej Brytanii :)

    Co nie wyszło. Chciałam robić blogmasy. Skupić się na czytaniu oraz rysowaniu. Niestety nie wyszło :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyszło - na razie. Trzymam za Ciebie kciuki :)
      I dziękuję za komentarz - zawsze robi się ciepło na serduszku, gdy widać takie zaangażowanie :)
      A tak poza tym to... marsz do książek w takim razie! ;)

      Usuń
  4. Ja jestem takim typem człowieka że nawet jak mi nie wychodzi to i tak jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się że miałaś dobry rok <3 Gratuluję osiągnięć :-]

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi ten rok ogromnie szybko przeleciał. Najbardziej jestem zadowolona z wyprowadzki z domu rodzinnego. Moje życie trochę się zmieniło na lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi ten rok bardzo szybko zleciał.. tak samo jak Tobie urodził mi się synek, i jak jest dziecko na świecie to czas leci jeszcze szybciej.. dzień za dniem przemija w mgnieniu oka.. a my czujemy się jeszcze bardziej starsi.. Ale taka kolej rzeczy ;) ciekawy wpis, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie.. Teraz nie uciekają dni, a tygodnie od razu. Dopiero Wika się urodziła, a w grudniu już będzie miała 3 miesiące.
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  8. Racja z tym czasem uciekającym po 18-tce - odczuwam to i ogromnie ubolewam :( Na podsumowanie roku dla mnie trochę za wcześnie, ale na pewno nastąpi - to był rok pełen zwrotów akcji.

    Pozdrawiam,
    www.thousand-kilometers.blogspot.nl

    OdpowiedzUsuń
  9. Dokładnie - ja czuję tak samo. Gdzie podziały się te miesiące? To zdecydowanie za szybko i aż ciężko mi uwierzyć w to. No i dobrze, że ten rok był dla Ciebie dobry i oby grudzień był równie przyjemny! Dla mnie 2017 także był w pewien sposób wyjatkowy. Miałam okazję bardzo duzo zwiedzić w ciągu ostatnich miesięcy.
    ps. i ja zaniedbałam troszkę tę sferę książkową, ale mamy okazję nadrobić to w następnym roku :) Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Dokładnie mam wrażenie, że czas ucieka strasznie szybko i trochę mnie to przygnębia ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. wszystkiego dobrego w nowym roku! :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Uświadomiłaś mi właśnie, ze czas na podsumowanie roku i zebranie wszystkich wydarzeń w jakąś całość ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam 16 lat, a czas już mi ucieka bardzo szybko. Aż strach, co będzie dalej :D
    paulan-official-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba coś w tym jest, ale według mnie najszybciej czas mi zleciał po 20. Dobra decyzja z blogowaniem! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, mój rok był bardzo intensywny. Oprócz nowego członka rodziny doświadczyłam też ślubu kościelnego w białej sukni. Zmieniliśmy również mieszkanie i teraz powoli je urządzamy, tak jak nam się wymarzyło :) Dla mnie ten rok był (i w sumie wciąż jest)zdecydowanie najlepszy. :D
    Również pozdrawiam i obserwuję :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny ● Zostaw po sobie ślad, a ja zajrzę również do Ciebie ● Zaobserwowałaś/eś? - Napisz mi o tym ● Nie zezwalam na kopiowanie moich zdjęć ● Pozdrawiam!

Copyright © 2014 ROKSANA NOVA , Blogger