Pół roku z dziennika mamy


Cześć,
mamy dziś 21 marca, a co za tym idzie - nasz mały Skarb jest z nami już od pół roku! Jak się pewnie domyślacie zaraz wyskoczę z czymś w rodzaju: "Ależ ten czas szybko leci!" . Cóż.. Nie pomylicie się. Ale ile z Was może powiedzieć to samo, co? Wstajecie rano, szybkie śniadanie, praca/szkoła i tak naprawdę mrugnięcie okiem i kładziecie się spać. Myślałam, że czas gna jak szalony zanim Wika pojawiła się na świecie. To co mam powiedzieć teraz?

Powiem to - jestem szczęśliwa.

"Możesz osiągnąć największy sukces na świecie, lecz jeśli nie masz kogo kochać, żadna to nagroda. Poczucie spełnienia jakie czerpiesz od drugiego człowieka, zwłaszcza dziecka, zawsze będzie istotniejsze niż to, że ludzie rozpoznają cię na ulicy."

Pojawienie się dziecka na świecie niesie ze sobą wiele zmian. Nie tylko ono się zmienia. Zmienia się dziecko, dom, partner, my same. Razem z dzieckiem musimy się nauczyć siebie od nowa. Ale jest to piękna i owocna nauka. Jak to wygląda u nas?

Wiktoria

Nie będę tu nikogo idealizować, bo nie to mam na celu. Nie mam zamiaru kłamać czy pomijać pewne niewygodne tematy. Teraz, z perspektywy czasu mnie to bawi, ale wtedy nie było mi do śmiechu. Będąc w szpitalu wszystkie pielęgniarki zachwycały się spokojnym zachowaniem Córy, były pełne uznania jej chęci badania świata. Istna oaza spokoju - nakarmić, przebrać, spać. Było to dla mnie szczególnie ważne po trudnym porodzie. Gdyby to zachowanie mogło trwać i trwać... Ale nie trwało. Kolejne 2 miesiące były burzliwe, pełne płaczu (kolki i wzdęcia) - a płacz... już nie tylko u niej. Później na szczęście było coraz lepiej i lepiej.
A teraz? Teraz nasz dzień składa się ze sporej dawki uśmiechu i jej uroczego gaworzenia czy przewracania z plecków na brzuszek, a ja patrzę z dumą jak rośnie i nabywa nowych umiejętności! 

A co ze mną?

Zajmowanie się dzieckiem nie jest zawsze proste i przyjemne. Zresztą - nikt mi nie powie, że w ciągu dnia masz się tylko bawić z dzieckiem - byłoby zbyt pięknie, by mogło być prawdziwe. Na początku modliłam się, by zjeść spokojnie śniadanie, pozbierać myśli, ogarnąć się. Początki nie są proste, ale nikt nie mówił, że będzie prosto. A wiecie z czym większość mam ma problem? Z tym, żeby pamiętać też o sobie! A wiecie jakie są wymówki? Może coś w stylu "Nie mam na to czasu" lub "Wolę spożytkować ten czas na coś innego". Nie jestem tu wyjątkiem. Tyle, że moja wymówka brzmi po prostu "Nie chce mi się!". Oczywiście nie zawsze tak jest! Ale z pewnością u wielu niestety się z tym spotkamy, bo przecież kiedy mam się pomalować czy zrelaksować? Znajdźcie czas, spróbujcie... Mnie już to wychodzi ;)

 Cierpliwość - skąd się wzięło u mnie tyle cierpliwości? Nigdy bym nie przypuszczała, że aż tyle się jej we mnie ukrywało. Mam nadzieję, że będzie mi towarzyszyć przez długi długi czas.


"Nikt mi nie powiedział, że to (bycie mamą) będzie tak trudne. To zabiera mi mnóstwo energii, ale to kocham. Naprawdę cieszę się każdym momentem. I choć to nie jest tak idylliczne jak wszyscy ci mówili, nie jest też tak straszne, jak ostrzegali."


Myślę, że ten cytat jest idealnym odzwierciedleniem macierzyństwa. Nie ma nic piękniejszego a zarazem trudnego. I jeszcze jedno - pamiętajmy o sobie! Czy masz dziecko czy nie - Ty też jesteś ważna. Nie popełniajcie mojego błędu, nie skupiajcie się tylko na maleństwu/szkole/pracy. Zadbajcie o siebie, o swój komfort psychiczny, potraf poprosić o pomoc i potraf przyjąć pomocną dłoń. I jeszcze jedno - choćby nie wiem jak trudno było - DASZ RADĘ. Ochłoń, przemyśl, uspokój się :)


Pozdrawiam

5 komentarzy:

  1. Z pewnością bycie mamą to duże wyzwanie ale też uważam że trzeba dbać o siebie i ogólnie swoje samopoczucie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może kiedyś będzie mi to bliższe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dla mnie uczucia te są jeszcze obce, ale potrafię sobie wyobrazić jak czas pędzi przy takiej małej istotce, gdy słyszę opowieści od koleżanek o ich dzieciach.. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze nie myślę, że o takich rzeczach, chociaż spora część moich znajomych urodziła już dzieci! Dla mnie to co najmniej jeszcze z 10 lat :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś o tym wiem, u nas identycznie to przebiegało,ale czas działa na korzyść;) Wiki już taka duża 😍 leci ten czas szybko ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny ● Zostaw po sobie ślad, a ja zajrzę również do Ciebie ● Zaobserwowałaś/eś? - Napisz mi o tym ● Nie zezwalam na kopiowanie moich zdjęć ● Pozdrawiam!

Copyright © 2014 ROKSANA NOVA , Blogger