Sterylizator Canpol Babies

Witam,
przychodzę dziś do Was z recenzją sterylizatora marki Canpol Babies, którą otrzymałam do testowania dzięki akcji Blogosfera  Blogujesz - Testujesz! Z tego miejsca pragnę podziękować, że również w tej edycji zostałyśmy wylosowane do testowania.



Jak widać na zdjęciu - oprócz sterylizatora, dotarły do nas również 2 butelki. Wszystko zapakowane w ładne, estetyczne opakowania, zawierające wszystkie niezbędne informacje.
Zajmijmy się na razie butelkami.


Pierwsze co oczywiście rzuca się w oczy to przepiękny króliczek i myszka! I tu muszę stwierdzić, że marka Canpol Babies, według mnie, ma akurat te elementy wręcz najlepsze na rynku. Cieszą oko i nasze, i dziecka. Gdyby ktoś uważał, że niebieski, to nie kolor dla dziewczynki - różowe też widziałam, spokojnie. Butelki są antykolkowe. Mniejsza o pojemności 120ml idealna dla maluszków od urodzenia! Większa o pojemności 240ml jest dla maluszków po 3 miesiącu życia. Miara pokazywana co 30 ml - dzięki czemu wiemy ile łyżeczek mleka modyfikowanego należy wsypać. My korzystamy z jednej i drugiej :) Nic się u nas nie zmarnuje! Z mniejszej chętniej pije wodę, a z większej soczek i mleko.

A teraz przejdźmy do gwiazdy wieczoru...
Co sądzę o sterylizatorze i czy na zakup tego sprzętu zdecydowałabym się po testach...?



Przyznam szczerze, że gdyby ktoś powiedział mi wcześniej "kupcie sobie sterylizator, przyda się", pomyślałabym - "taaaak, z pewnością (buehehehe)". No bo przecież większość z nas woli zagotować wodę i każdą rzecz z osobna płukać czy też zanurzać w kąpieli - różne są wersje. I tak za każdym razem kiedy wypada wyparzyć smoczki, butelki, gryzaczki etc. Ja niczym się od tego modelu nie różniłam - osobiście jestem z tych, które wlewały wodę do sporego garnka, czekałam do zagotowania i rozpoczynałam kąpiel. Kilka minutek w wodzie, łowienie rzeczy i suszenie na ręczniczku.
A wiecie, co teraz Wam powiem? Warto sobie taką rzecz sprawić, serio.

Po pierwsze - z odróżnieniu od garnka - tu wystarczy 100ml wody.
Po drugie - pomieści do 6 butelek i mniejszych akcesoriów.
Po trzecie - sam się wyłączy po wystarylizowaniu - spokojnie możesz zająć się innymi rzeczami.
Po czwarte - jest łatwy w obsłudze - wystarczy włączyć jeden przycisk.

To tak po krótce. A teraz rozwinę myśl, więc jeśli Cię to interesuje - czytaj dalej! ;)



Elektryczny stetylizator parowy firmy Canpol Babies jest skuteczny i wygodny - bardzo szybko wysterylizujesz butelki, laktatory, smoczki i inne akcesoria niezbędne do pielęgnacji małego człowieka. Tak jak wspomniałam wcześniej - do max. 12 minutowego wysterylizowania wystarczy 100ml wody, którą wlewamy na grzałkę (zdjęcia niżej), a po skończonej sesji urządzenie automatycznie się wyłącza. Obok grzałki umieszczony jest pojemniczek, do którego wędruje woda i zanieczyszczenia po zakończeniu procesu sterylizacji. W zestawie znajdziemy również szczypce, dzięki którym mamy pewność, że nie poparzymy się w trakcie wyjmowania butelek. Pamiętaj, urządzenie samo się wyłączy - nie musisz nad nim stać, martwić się czy to już czy jeszcze - zajmij się swoimi sprawami, pobaw się z dzieckiem - sterylizator zrobi wszystko za Ciebie.

Z wyglądu prezentuje się równie dobrze - białe, eleganckie urządzenie z nazwą firmy i przezroczystą pokrywą - nic więcej nie jest potrzebne.
W zestawie znajduje się jeszcze jedna tacka, której nie używam - tacka, która znajdować ma się na środku w celu lepszego podtrzymywania butelek. Według mnie i bez tego urządzenie sprawuje się dobrze.



Złóż tacki
Ułóż butelki i inne akcesoria
Wlej wodę na grzałkę
Włóż tacki
Załóż pokrywę i włącz sterylizator jednym prostym ruchem

Tylko tyle wystarczy ;)
Oczywiście przeczytaj instrukcję przed pierwszym użyciem.





  Tak jak widzicie - dziecinnie proste. A co najważniejsze skuteczne i pochłaniające bardzo małą ilość naszego cennego czasu.
Ja jestem bardzo zadowolona i z czystym sumieniem mogę Wam go polecić.

A co Wy o tym sądzicie? ;)

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do rozmowy!

Zobacz również:

10 komentarzy:

  1. Wszystko wygląda naprawdę porządnie i niezwykle uroczo!
    Ta myszka i króliczek urzekły mnie :)
    Myślę, że warto zakupić sobie taki zestaw. Oczywiście, jesli się jest mamą i ma się małe dzieci ;p
    A powiedz co tam u Małej? Widziałam na Instagramie jaka już duża dziewczynka! Choruje Ci coś czy póki co w porządku? :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeurocze te wszystkie akcesoria dla maluchów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przy takim maluchu każda oszczędność czasu jest na wagę złota ;) Fajna sprawa z tymi sterylizatorem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest całkiem przydatny :) O mnie też dobrze się sprawdzał.

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo przydatne ;) Buteleczki urocze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem przydatny. Ja wyparzałam tradycyjnie we wrzącej wodzie. Szkoda, że nie miałam takiego urządzenia

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne i przydatne urządzenie ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam już od nich butelki. Uważam, że do wody są dobre ale do mleka nie poleciłabym ich ze względu na brak pełnej zakrętki, która ułatwiałaby mieszanie.
    Sterylizator natomiast mnie zaciekawił ale w tej chwili już go nie potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna sprawa :) Nie miała pojęcia, że takie coś istnieje :D

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja na chwilę obecną nie potrzebuję takich rzeczy, ale zapamiętam i w przyszłości będę miała na uwadze ten sterylizator, świetna sprawa! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny ● Zostaw po sobie ślad, a ja zajrzę również do Ciebie ● Zaobserwowałaś/eś? - Napisz mi o tym ● Nie zezwalam na kopiowanie moich zdjęć ● Pozdrawiam!

Copyright © 2014 ROKSANA NOVA , Blogger