Marzec - przegląd miesiąca


Cześć,
nawet nie pamiętam czy wcześniej robiłam takie podsumowania, ale w tym miesiącu ma to dla mnie szczególne znaczenie. Może to jakiś pomysł na przyszłość? Zobaczymy. Marzec był dla mnie trudnym okresem. Trudnym dlatego, że jeszcze ciągły się za mną sprawy z lutego, zaczęłam się powoli wprawiać w taki głupi, toksyczny stan. A piszę to dlatego, że już z niego wyszłam i chcę Wam powiedzieć jak i dzięki komu.

Jak już wspomniałam - to był trudny miesiąc, ale na szczęście nie w całości, ogarnęłam wszystko mniej więcej w połowie miesiąca. Oczywiście wcześniej było wielkie narzekanie, bo ile ja to mam do zrobienia, niedługo święta, nic mi się nie udaje, z niczym się nie wyrabiam etc. etc. etc... Ale czytając Wasze blogi, rozmawiając z ... agentką ubezpieczeniową, czytając książki z tego wyszłam - wyszłam z naładowanymi bateriami i siłami by sprostać wszystkiemu co sobie zaplanowałam.

Tak, właśnie Tobie pragnę podziękować z tego miejsca. Na swoim blogu motywujesz do działania, sprawiasz, że każdy dostaje takiego małego kopniaka do działania. Ja właśnie czegoś takiego w tym miesiącu potrzebowałam. Was również zapraszam do odwiedzenia jej bloga! :) "Uśmiechnij się" właśnie ten post przypomniał mi jakie to ważne - choć oczywiście wtedy jeszcze miałam wizję "a co to da, jak ludzie są niemili z zasady". Uśmiecham się! Misja wykonana.

Agentka ubezpieczeniowa
Będąc ostatnio u agentki weszłyśmy trochę w prywatę. Dziwne.
Po rozmowie z nią wiele myślałam. Nad sobą, dzieckiem, małżeństwem i wszystkim co mnie otacza. Miała rację we wszystkim co mówiła. Jestem wdzięczna Bogu, że takie osoby dane jest mi poznać, porozmawiać. Osoby dzięki którym wnoszę coś pozytywnego w swoje życie lub dzięki którym mogę spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. Bardzo potrzebne! Poleciła mi dwie książki (jeszcze nie kupiłam, ale na pewno kupię): "Świadome rodzicielstwo " Daniel J. Siegel, Mary Hartzell oraz Powrót do wenętrzneg domu John Bradshaw. Czytał ktoś? Warto? Wracając do rozmowy z nią - zauważyła, że jestem zestresowana tym wszystkim a co za tym idzie np. nerwowa. Doradziła jak kobieta kobiecie by trochę odpuścić, skupić się na wychowaniu dziecka, dostrzec swoje błędy i poprawić je - tylko wtedy doprowadzimy relacje rodzinne do idealnego stanu. Bo przecież rodzina jest najważniejsza :)

Magia sprzątania czy olewania?
To i to. Dziwi mnie to, że tak późno się za nie wzięłam. Przeczytane, zrozumiane, wprowadzone w życie! Z jakim skutkiem? Hmm.. Maraton sprzątania wyszedł mi idealnie, jestem z siebie bardzo zadowolona - zbędne rzeczy,a raczej rzeczy które nie przynoszą mi radości zniknęły z mieszkania, a ja otaczam się miłą aurą. Aż miło! (Ok! Jeszcze jeden punkt zostawiam na kwiecień - ZDJĘCIA).
Ale porządek w mieszkaniu to stanowczo za mało, potrzebny był też porządek w życiu, tak po prostu. "Wyrzucić" to co zbędne, nie przejmować się pierdołami, nie przejmować się ludźmi, którzy nic sensownego do mojego życia nie wnoszą lub wnoszą ale całą stertę toksycznej energii. Koniec!

Wiele razy (stanowczo za wiele) tłumaczyłam sobie wszystko brakiem czasu, siły i in. I co? Po zebraniu tego wszystkiego do kupy stwierdziłam, że to śmieszny żart. Albo raczej nieśmieszny, bo wiele straciłam, a mogłam zyskać. Gdzieś przeczytałam - teraz Wam nie powiem, bo nie pamiętam - że wystarczy 15 minut dziennie by się rozwijać. Hej, masz 15 minut dziennie? No pewnie, że masz... Ja lubię pstrykać fotki, ale... ale nie umiem, ale mam średni sprzęt, ale masakryczny zoom, ale nie takie światło, ale nie mam pomysłu, ale nie mam czego fotografować, ale nic mi się nie udaje. Kurde!Tak nie można! (Eureka przypomniałam sobie! - zajrzyjcie do jestrudo.pl) Jak to Ruda stwierdziła - sprzętu kupa a fotograf dupa - dzięki za motywację! Wiecie co? Zaczęłam robić zdjęcia! Może nie codziennie, ale bardzo często. I sprawia mi to ogromną przyjemność, a o to tu chyba chodzi co? :)

Fajnie jest się tak "wygadać"! Mam nadzieję, że nie zanudziłam za bardzo.
__________________________

Dziś już końcówka Wielkanocy, ale i tak Wam złożę życzenia! Mam nadzieję, że te Święta będą dla Was wyjątkowe i to tylko dzięki miłym akcentom, że spędzicie te święta rodzinnie, że pozwolicie sobie na chwilę zadumy i zapomnienia o codziennych problemach i obowiązkach. A jutro... mokrego dyngusa (podkreślam MOKREGO, a nie ... śnieżnego :) ).


9 komentarzy:

  1. Bardzo lubię takie posty. Życzę Ci wszystkiego dobrego, spokoju i harmonii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny post!
    :)
    Co prawda już po Świętach, ale życzę Ci i tak cudownego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja co jakiś czas wpadam w manię sprzątania. Wyrzucam, segreguje, przenoszę itd. a i tak za każdym razem znajduję coś jeszcze. Ogólnie też mam kartony z rzeczami, których przez pare miesięcy nie używałam, więc wiem, że mogę spokojnie je wyrzucić czy oddać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chodzi o bloga Adrasteja - to również czasami tam zaglądam i faktycznie jej wpisy dają porządnego kopa do roboty, a takie blogi ceni się bardzo! No i przykro mi czytać, że dla Ciebie marzec nie był dobry, mam nadzieję, że kwiecień chociaż trochę poprawi sytuację.
    Trzeba się wygadać, oj trzeba! Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że takiego człowieka spotkałaś na swojej drodze- to prawda- rodzina jest najważniejsza :)
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze mieć wokół siebie osoby, które gdy trzeba wesprą na duchu. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet nie wiesz jak bardzo miło mi się zrobiło jak napisałaś u mnie na blogu, że wspomniałaś o mnie w POŚCIE na SWOIM blogu! Od razu tutaj przyleciałam i powiem Ci, że słowa, które o mnie napisałaś bardzo, ale to bardzo mnie urzekły oraz wzruszyły. Ja sama dostałam takiego kopa do działania, o którym wspomniałaś. I wiesz co? Była 22, nie chciało mi się uczyć do geografii turystycznej, ale gdy to przeczytałam byłam taka szczęśliwa i gotowa do działania. Wiesz jaki był tego efekt? Dostałam 6! Jak widać takie słowa potrafią niesamowicie zmotywować :) Cieszę się niezmiernie, że postem o uśmiechu również to sprawiłam:) Dziękuję! Nawet nie wiedziałam, że ktoś sobie to weźmie do serca, a co dopiero wprowadzi w życie!

    Czasami każdy ma ciężki okres w życiu. Ja akurat w lutym go miałam. Na szczęście w marcu mogłam cieszyć się już pozytywną energią. Było to także zasługą wielu ludzi.

    Rzeczywiście warto czasami tak porozmawiać z kimś obcym. Taka rozmowa kobiety z kobietą widać, że była Ci potrzebna. Wiara w Boga potrafi zdziałać cuda. Szkoda, ze u mnie jest ona praktycznie znikoma, bo raz się już zawiodłam... Tak, rodzina to prawdziwy skarb. A co do książek to niestety nie znam.

    Takie robienie porządków w domu jak i w życiu prywatnym jest niezwykle potrzebne. Też swojego czasu takowe zrobiłam :)

    Super, że powróciłaś do zdjęć i sprawia Ci to przyjemność. Wiesz, dobry sprzęt nie zawsze jest potrzebny. W cyfrówkach świetne zdjęcia robi się z mocnego zooma. Prawie jak u lustrzanki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudownie jest mieć obok siebie takie osoby - prawdziwy skarb ♥

    PS Chyba sama zacznę pisac tego typu wpisy - zainspirowałaś mnie a blog Adrasteja bardzo lubię i nie dziwię się, że znalazł się w zestawieniu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny ● Zostaw po sobie ślad, a ja zajrzę również do Ciebie ● Zaobserwowałaś/eś? - Napisz mi o tym ● Nie zezwalam na kopiowanie moich zdjęć ● Pozdrawiam!

Copyright © 2014 ROKSANA NOVA , Blogger